Numer 3/32 (September 2017)

Następny
Poprzedni

Pisanie o skutkach braku zasilania w energię elektryczną jest zbędne w środowisku elektroenergetyków. Jak wiadomo, brak zasilania w energię elektryczną niesie ze sobą wiele uciążliwości, m.in. powoduje bardzo często również brak wody pitnej oraz wody do celów sanitarnych. Jest też pewne, że osoby mieszkające na obszarach, gdzie wystąpił stan przynajmniej kilkudniowego braku zasilania w energię elektryczną, również doskonale rozumieją znaczenie niezawodnej dostawy energii elektrycznej. W pozostałej części społeczeństwa poziom świadomości może być w tej kwestii jednak ograniczony, a tym samym potencjalne działania prowadzące do wzrostu niezawodności systemów elektroenergetycznych (w sferze materialnej, jak i regulacji prawnych) mogą być niewystarczające.

Silne wiatry, które wystąpiły 11 sierpnia 2017 roku na Pomorzu, w obszarze elektroenergetyki doprowadziły do tzw. awarii katastrofalnej w części Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, głownie (chociaż nie tylko) w sieciach napowietrznych SN przebiegających przez obszary leśne. Uszkodzenia linii napowietrznych SN były wynikiem przewracania się drzew na przewody oraz łamania się slupów tych linii. Awaria objęła swoim zasięgiem ponad 100 000 odbiorców energii elektrycznej. Zdarzenie to wykazało względnie małą odporność sieci elektroenergetycznej napowietrznej w obszarach zadrzewionych na zjawiska pogodowe, np. bardzo silne wiatry. Można dodać, że również w czasie zimy napowietrzne linie elektroenergetyczne są narażone na uszkodzenia spowodowane opadami śniegu i szadzą.

Rozwiązaniem wydają się tu linie kablowe, które jednak sumarycznie są droższe. Do rozważenia jest jednak, przy przewidywanej rosnącej liczbie zjawisk pogodowych o gwałtownym charakterze, budowa linii kablowych na obszarach potencjalnie zagrożonych.

Drugim elementem, na który warto zwrócić uwagę, a związanym z rozważaną awarią, są działania zmierzające do szybkiego przywrócenia zasilania, gdy planowany czas odbudowy sieci SN to na przykład dni, a nie godziny. Działania te są realizowane (były również w czasie wspomnianej awarii) z wykorzystaniem rożnych źródeł pracujących na sieć nN, głownie agregatów prądotwórczych napędzanych silnikami spalinowymi. Pewnikiem jest, że duże nasycenie sieci mikroźrodłami energii elektrycznej, w tym domowymi instalacjami fotowoltaicznymi, pozwoliłoby na względnie komfortowe przeczekanie odbiorców do czasu odbudowy sieci elektroenergetyki zawodowej. Niestety, ustawa o OZE, przy obecnych cenach paneli PV, praktycznie eliminuje rozwój fotowoltaiki prosumenckiej.

Artykuły zawarte w niniejszym numerze Acta Energetica nie poruszają wyżej wzmiankowanych zagadnień, ale dotykają spraw równie ważnych dla pracy systemu elektroenergetycznego. Zapraszam zatem do lektury.