Wywiady

Powrót
03.02.2012

Innowacje nie rodzą się jak „grzyby po deszczu

O współpracy uczelni wyższych z biznesem rozmawiamy z prof. dr. hab. inż. Henrykiem Krawczykiem, prof. zw. i Rektorem Politechniki Gdańskiej.

Co uczelnie techniczne mogą zaoferować firmom takim, jak koncerny energetyczne?Uczelnie techniczne, w tym Politechnika Gdańska, oferują trzy istotne wartości: dobrze przygotowanych absolwentów, wiedzę ekspercką z różnych dziedzin nauki i techniki oraz pewne rozwiązania innowacyjne, stanowiące wynik realizowanych grantów badawczych. Otwartą sprawą jest, na ile te wartości są zauważane i doceniane przez różne firmy, w tym koncerny energetyczne. W rankingu krajowym zajmujemy 11. pozycję w kraju wśród wszystkich uczelni technicznych, jesteśmy 2. uczelnią co do atrakcyjności studiowania i 4. co do przydatności studiowania określonej przez liczbę absolwentów będących prezesami różnych firm.

W jaki sposób potrzeby dużych partnerów różnią się od potrzeb zgłaszanych przez mniejsze firmy?

Duże firmy, mające wielkie pieniądze, radzą sobie same poprzez zakup niezbędnych licencji zagranicznych, korzystając jedynie z usług eksperckich w mniejszych kwestiach. Fundują często stypendia magisterskie i doktoranckie, by pozyskać dobrze przygotowaną kadrę. Małe firmy tworzą klastry (np. ICT, energetyczny), często zapraszając też „gigantów”, ale kreują własną płaszczyznę współpracy poprzez wspólne projekty strukturalne czy granty celowe.

Jak Pan Profesor ocenia zakres i intensywność współpracy uczelni wyższych z biznesem?

Zakres i intensywność współpracy zależy od trzech warunków. Po pierwsze, od uwarunkowań prawnych, które często nie ułatwiają współpracy, jnp. uzgodnienia co do własności intelektualnej czy konieczność przeprowadzenia przetargów na zakup aparatury. Po drugie, od zadań określanych w porozumieniach o współpracy, bądź przewidzianych w umowach dotyczących wspólnie realizowanych projektów. Po trzecie, od bliższych relacji osobistych, które często stymulują nawiązanie współpracy dzięki istniejącemu obustronnemu zaufaniu. Zakres tematyczny różnego typu współdziałania jest na ogół różny, od opracowywania wspólnej technologii, przez nowe rozwiązania polepszające parametry jakościowe, po ulepszanie procesów wytwarzania. Często wynikami takiej współpracy są również prace dyplomowe, doktoranckie, licencje, a nawet utajnione opracowania.

Kto powinien pełnić główną rolę w inicjowaniu innowacji w obszarze elektroenergetyki?

Istotną rolę odgrywają zawsze główni gracze na rynku. To oni potrzebują pewnej nowej wiedzy, która może być w posiadaniu uczelni. Innowacje nie rodzą się jak „grzyby po deszczu”, ale wymagają szczegółowych badań, analizy różnych wariantów rozwiązań, nowych technik i technologii. Ważna jest także ocena jakości kosztochłonności przedsięwzięcia, bo nie wszystkie innowacje mogą być od razu komercjalizowane. Mogą czekać na odpowiedni czas, sprzyjające okoliczności, mogą być też dalej udoskonalane.

Jak współpraca z przedsiębiorstwami wygląda z perspektywy Politechniki Gdańskiej? Czy, a jeśli tak, to jak można ją jeszcze pogłębić?

Na początku trochę statystyki. Realizujemy ponad 300 różnego typu projektów, co stanowi ponad 30% naszych dochodów. Często są to przedsięwzięcia 1-3-letnie, mniej jest długoterminowych. Mamy też krótkie umowy – do kilku miesięcy, rozwiązujące problemy doraźne, np. ekspertyzy. Rocznie zgłaszamy około 60 patentów i kilka licencji. Nie jest to kres naszych możliwości, zwłaszcza mając do dyspozycji ponad tysięczną kadrę ekspercką i ponad 25 tysięcy młodych, „otwartych” głów studenckich. Dlatego tak wielką wagę przypisujemy zespołom badawczym. Powołaliśmy nawet „Klub Milionerów PG”, w skład którego wchodzą wybrani kierownicy projektów, których umowy rocznie „przynoszą” na PG wartość co najmniej 1 miliona złotych. Konsekwentnie budujemy dobre zespoły, otwarte na potrzeby rynku.

Jakie – z perspektywy instytucji naukowej – są bariery w podejmowaniu współpracy z biznesem?

Z punktu widzenia uczelni akademickiej uprawiającej zarówno dydaktykę, jak i badania naukowe widzę kilka barier. Sam system kształcenia jest zorientowany przede wszystkim na przekazywanie wiedzy, mniej na pozyskiwanie doświadczeń poprzez pracę w laboratoriach – ze względu na duże koszty. Podobnie, system badań i oceny wyników tych badań nie w pełni stymuluje do rozwiązań przydatnych gospodarce. Często tworzono teorię dla teorii, modele dla modeli, nie uwzględniając rzeczywistych ograniczeń. Istnieje obiektywnie daleka droga „od pomysłu do przemysłu” i często nie wiadomo, kto ma tę drogę wskazywać i jak ją zagospodarować, zwłaszcza przy istniejących barierach prawnych, o których wcześniej już wspomniałem.

Co mogłoby pomóc w przełamywaniu tych barier?

Uczelnie polskie, w tym Politechnika Gdańska, przechodzą transformację przyśpieszaną przez wprowadzenie zmian do ustawy o szkolnictwie wyższym. Istotną rolę w kształceniu odegrają tzw. Krajowe Ramy Kwalifikacji, które skupiają się na sylwetce dyplomanta, jego wiedzy i umiejętnościach. Przy czym zakłada się, by kształcenie i badania naukowe były ze sobą zespolone i mogły tworzyć tzw. trójkąt wiedzy. Trzecim wierzchołkiem tego trójkąta, oprócz kształcenia i badań, są właśnie innowacje. Tego typu podejście dotyczy zarówno naszych studentów, jak i nauczycieli akademickich. Uczymy się wszyscy, by zmieniać stosunek społeczności akademickiej do problemów komercjalizacji. W celu skrócenia drogi od pomysłu do innowacyjnego rozwiązania na Politechnice Gdańskiej powołano Centrum Wiedzy i Przedsiębiorczości. Jego celem jest przedstawianie możliwości uczelni w zakresie innowacji i komercjalizacji, a także wspomaganie oraz ułatwianie zgłaszania wynalazków, licencji czy wzorów użytkowych. Do ścisłej współpracy ze światem gospodarki i biznesu powołano pełnomocnika rektora ds. komercjalizacji (tzw. boundary spanner), którego głównym zadaniem jest znajdowanie problemów cennych dla środowiska zewnętrznego, które mogą być rozwiązane przez zespoły uczelniane. Innymi słowy jest to człowiek – a w przyszłości będzie to zespół, który rozumie oba światy: akademicki i biznesowy.

Warto wspomnieć też, że Politechnika Gdańska sama w sobie wymaga wielu rozwiązań innowacyjnych i dlatego wprowadzono konkurs „Innowacje dla PG”, który cieszy się sporym zainteresowaniem i jest szkołą wdrażania innowacji. Jednym z działań jest modernizacja starego systemu energetycznego funkcjonującego obecnie na uczelni. Ważne jest, by to zrobić dobrze minimalizując koszty modernizacji i późniejszej eksploatacji. Ważną rolę odgrywają też projekty realizowane na uczelni w ramach programów strukturalnych Unii Europejskiej. Dzięki nim rozwijamy nowe technologie, takie jak: nanotechnologie, technologie multimedialne czy energii odnawialnych, a także np. laboratoria w ramach Centrum Zaawansowanych Technologii Pomorza. W ten sposób budujemy pozycję na globalnym rynku. Opowiadamy się za współpracą z parkami technologicznymi oraz firmami. Liczymy na zrealizowanie wielu cennych zamierzeń również z ENERGA SA.

Dziękujemy za rozmowę