Wywiady

Powrót
02.03.2016

Rozmowa z Maciejem Kazienko, Zastępcą Prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku

Co sprawiło, że Fundusz zdecydował się na tak innowacyjną inwestycję?

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku dofinansowuje i promuje przedsięwzięcia, których celem jest ochrona wód, powietrza, gospodarka odpadami, ochrona przyrody i edukacja ekologiczna. Nowy budynek to nowatorska forma promocji działań prośrodowiskowych. Dotychczasowa siedziba była za ciasna, nie była przyjazna ani środowisku, ani beneficjentom, nie była też przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. Podczas Jarmarku św. Dominika całkowicie zablokowany był dojazd do nas. Ścisłe centrum Gdańska to nie jest dobra lokalizacja dla takiej instytucji. W reprezentacyjnej części miasta powinny być obiekty służące mieszkańcom i turystom. Wszystkie te elementy złożyły się na to, że zaczęliśmy myśleć o nowej siedzibie. A ponieważ chcemy być przykładem dla innych – nie tylko mówić o ekologii, ale przede wszystkim inwestować w proekologiczne rozwiązania i stosować je w praktyce, zdecydowaliśmy się podjąć wyzwanie stworzenia siedziby, która będzie wzorem takiego działania.

Co było największym wyzwaniem w kontekście zaplanowania i realizacji tej inwestycji?

Jesteśmy instytucją sektora finansów publicznych, wszystko, co kupujemy – w formie usług czy dostaw – musi opierać się o publiczne postępowanie konkursowe. Dlatego największym wyzwaniem było stworzenie opisu i dokumentacji… niebanalnego budynku, który nie będzie zwykłym biurowcem, w rozumieniu tradycyjnego budownictwa obiektów użyteczności publicznej, ale będzie budynkiem modelowym, w którym będą miały zastosowanie innowacyjne, zaawansowane technologicznie rozwiązania. Jednocześnie chcieliśmy, aby budynek wpisywał się w charakter lokalnej zabudowy, w najbliższym sąsiedztwie terenów postoczniowych, podlegającej nadzorowi konserwatora.

Pracownia A-Plan Bis wyłoniona została w wyniku konkursu na opracowanie koncepcji architektonicznej, w którym udział wzięło 39 pracowni z całej Polski. W toku wspólnych prac co rusz zderzały się pomysły i oczekiwania projektantów, inżynierów i zamawiającego. Wynikało to z jednej strony z chęci materializacji pewnych wizji bądź przyzwyczajeń, a z drugiej podyktowane było dbałością o finanse publiczne i koniecznością realizacji naszych zadań statutowych.

Z perspektywy czasu z pełną odpowiedzialnością możemy powiedzieć, że okres przygotowawczy był nie tylko dwa lub trzy razy dłuższy od czasu budowy, ale był też największym wyzwaniem związanym z inwestycją.

Czy w polskich realiach instytucje publiczne powinny stawać się liderami innowacyjnych i proekologicznych postaw?

Tak uważamy. Naszym zdaniem instytucje publiczne powinny być pionierami w zakresie wdrażania innowacji i postaw prośrodowiskowych. Dbałość o wydatkowanie środków publicznych oraz prawo UE stawiają wysokie wymagania w zakresie zmniejszenia zużycia energii w perspektywie do roku 2020. I tu szczególną rolę do odegrania mają instytucje publiczne, które muszą dokładać najwyższej staranności , aby ich budynki charakteryzowały się wysoką efektywnością energetyczną. Sektor publiczny ma w ten sposób stać się wzorem dla innych instytucji i obywateli państw członkowskich. Wychodząc naprzeciw tym założeniom, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku powołał Zespół ds. Poszanowania Energii. W wyniku podjętych działań w województwie pomorskim najwięcej gmin w Polsce przystąpiło do Porozumienia Burmistrzów, które za jeden z podstawowych celów stawia sobie ograniczenie zużycia energii.

Siedziba Funduszu to jedyny taki budynek użyteczności publicznej na Pomorzu. Czy za tym przykładem powinny iść inne instytucje?

Nasz budynek budzi bardzo duże zainteresowanie, zarówno mediów, beneficjentów, jak i mieszkańców. Chcemy to wykorzystać, szeroko otwierając drzwi dla każdego zainteresowanego i pokazując, jak te najnowocześniejsze ekologiczne rozwiązania u nas działają. Zielony dach, instalacje odnawialnych źródeł energii, obiekt otwarty na wodę i tereny zielone, energooszczędny – ekologiczny i estetyczny. Uważam, że to najlepsza i najprostsza droga do przekonania innych, że warto iść naszym śladem.

Co jest barierą w szerszym stosowaniu proekologicznych, energooszczędnych technologii?

Często, niestety, koszty. Warto jednak zmienić myślenie na perspektywiczne. Dziś wydamy pieniądze na panele fotowoltaiczne, nowe źródło ciepła czy podłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej i solidną izolację termiczną, ale ta inwestycja doskonale zaprocentuje w przyszłości. Będzie korzystna nie tylko dla naszego budżetu czy portfela, ale też szerzej – dla środowiska, stanu naszego zdrowia, komfortu i długości życia. Wszyscy niejednokrotnie doświadczyliśmy dyskomfortu spowodowanego nieodpowiedzialnym użytkowaniem przydomowych palenisk, wiemy jak „smakuje i pachnie” smog! Czy wobec takiej perspektywy koszty są faktycznie aż tak istotne?

Jakie zachęty są stosowane lub warto byłoby stosować, by upowszechniać proekologiczne, energooszczędne technologie?

Ważne jest popularyzowanie nowoczesnych rozwiązań. Ważne jest także wsparcie finansowe i pokazanie, jak takie rozwiązania funkcjonują oraz konsekwentne prowadzenie edukacji ekologicznej już od najmłodszych lat. I tu niebagatelną rolę ma do odegrania Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Działamy od 23 lat, przez ten czas dofinansowaliśmy zadania z zakresu ochrony środowiska i gospodarki wodnej, w tym edukacji ekologicznej, w łącznej wysokości około półtora miliarda złotych. Najwięcej środków przeznaczyliśmy na ochronę wód, następnie ochronę powietrza i ochronę powierzchni ziemi. Umożliwiliśmy wielu gminom zastosowanie na ich terenach ekologicznych rozwiązań. Bez naszej pomocy, zarówno finansowej i merytorycznej, wiele z tych inwestycji nigdy nie zostałoby zrealizowanych.

Dziękuję za rozmowę.